Blogger news

like my art

banner

niedziela, 16 sierpnia 2015

Oddalam się

wtorek, 11 sierpnia 2015

Rozkosz

Przedstawiam kolejny klip do wiersza. Tym razem nie z tomiku "Dalekość" lecz zupełnie nowy.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Dalekość


Dawno nie udostępniałam wam moich filmików z You Tube. Tym razem postanowiłam oprawić muzycznie jeden z wierszy, z mojego tomiku pt. Dalekość.
Postaram się, w miarę możliwości przygotować więcej takich klipów. Obecnie pracuję nad wierszem, który znajdzie się w drugim tomie wierszy.
Tymczasem zachęcam do oglądania i komentowania. Mam nadzieję, że taka forma poezji przypadnie Wam do gustu

sobota, 30 maja 2015

Co dalej...

Od pewnego czasu zastanawiam się w jakim kierunku pociągnąć tego bloga, bo nie mam czasu tworzyć nowych rzeczy, a nie chciałabym go zamykać. W sieci jest wielu rękodzielników i naprawdę nie wiem z czego oni żyją. Żeby można było być rękodzielnikiem trzeba w życiu robić tylko i wyłącznie rękodzieło i tylko tym się zajmować. Mnie chyba na to nie stać i o wiele lepiej wychodzi mi pisanie.
Myślę, że będzie to raczej pamiętnik niż galeria artystycznych dzieł. Poopowiadam czym się obecnie zajmuję, gdyż moje hobby bardzo przydało mi się w pracy. Taki artysta jak ja (choć czy można powiedzieć że jestem artystą?) też jest potrzebny w Urzędzie. Moja praca wymaga ode mnie wiedzy ekologicznej i pewnych kontaktów, które mój pracodawca sprytnie wykorzystuje :) ku mojej uciesze :) Wilk syty i owca cała :)
Ostatnio poproszono mnie o zorganizowanie akcji malowania pojemników na szkło, które stoją na terenie Radomia. Cała akcja wypaliła dzięki wsparciu Stowarzyszenia Centrum Młodzieży Arka.


Mlodzież malowała od 13:00 do 16:00 i naprawdę ich podziwiam. Szczególnie dziewczynki, które były chyba najmłodsze w całej drużynie. Dzięki temu 4 pojemniki zyskały nowy blask, a młodzież rozochocona do dalszej pracy. Może ozdobimy wszystkie dzwony i będziemy pierwsi, którzy wpuszczą garffiti do miasta. Graffiti, które ozdabia, a nie szpeci i takie, które służy, a nie krzywdzi. A może nie tylko pojemniki :) może jakiś fajny mural :)
Ta akcja otworzyla mi serce na nowe możliwości wykorzystania tego czego nauczyłam się przez te wszystkie lata i myślę, że to jest naprawdę słuszna koncepcja :)

środa, 29 kwietnia 2015

OGŁOSZENIE!

UWAGA UWAGA!


Szukam 5 zdolnych graficiarzy z Radomia, którzy byliby chętni wziąć udział w pokazowej rywalizacji malowania pojemników na szkło rozstawionych w naszym mieście. Akcja odbędzie w czasie Festynu "Czyste miasto" w dniu 29 maja 2015r. Każdy graficiarz otrzyma pojemnik do pomalowania taki jak na zdjęciu. Potem mieszkańcy wybiorą najładniej pomalowany pojemnik. Zwycięzca otrzyma symboliczny prezent.
Miasto zamierza przeprowadzić ankietę wśród mieszkańców czy taka forma ozdabiania pojemników im się podoba i jeśli zostanie zaakceptowana graficiarz, który wygra konkurs pomaluje wszystkie znajdujące się w mieście pojemniki za odpłatnością.

Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy monika@namojejchmurze.pl

piątek, 20 marca 2015

E-czytelnictwo w Polsce

Choć kłóci się to z tym czym karmią nas szeroko pojęte media, Polacy lubią i chętnie sięgają po literaturę. Jeśli chwile się zastanowimy to na pewno uda się nam zwizualizować co najmniej jedną czytającą książkę osobę, którą widzieliśmy chociażby jadąc dziś rano do pracy tramwajem czy autobusem.

Jednak możemy także zauważyć, że nie zawsze jest to wersja papierowa popularnej powieści. Z daleka wygląda to tak, jakby ktoś grał na tablecie, a czasem nawet na telefonie. Jeśli jednak przyjrzymy się odrobinę uważniej zauważymy, że dana osoba posiada czytnik e-książek lub najzwyczajniej w świecie czyta wersje elektroniczną jakiegoś tytułu na ekranie swojego telefonu komórkowego. Statystyki tradycyjnego czytelnictwa w Polsce a tzw. e-czytelnictwa różnią się – bardzo możliwe, że dysonans ten powstał na skutek zwykłej wygody korzystania z elektronicznych wersji literatury.

Garść liczb
W oparciu o badania przeprowadzone na terenie naszego kraju wyciągnięto pewne wnioski, które okazały się bardzo zaskakujące. Pomimo relatywnie niewielkiej popularności e-booków w Polsce, możemy się dowiedzieć, że to właśnie elektroniczne wersje książek są częściej używane przez czytelników. To dzięki nim, w ostatnim czasie możemy zanotować wzrost tendencji Polaków do sięgania po literaturę wszelaką.

Pierwszą obserwacją uszczegóławiającą jest to, że w e-czytelnictwie przodują mężczyźni. Różnica nie jest duża (56% panów na 44% kobiet), jednak stanowi pewien kontrast co do wyników opublikowanych 3 lata temu przez Bibliotekę Narodową – badanie przeprowadzone przez tą instytucje dotyczyły czytelnictwa tradycyjnego, papierowego.

Czytelnikoliczenie przeprowadzone w 2014 roku dała nam również wiedzę na temat wieku, w którym grupa e-czytelników jest największa. Ogólnie rzecz ujmując, popularność tej metody obcowania z literatura okazuje się największa w przedziale 25-45 lat, co stanowiło 67% badanych osób. Warto jednak zauważyć, że powyższe wyniki zawierają uwagę o małej liczbie reprezentantów młodych czytelników (19-24) podczas zbierania wyników.

Uczestnicy badania w liczbie 5500 zadeklarowali łącznie, że przeczytali więcej niż 250 tys. książek w różnych odstępach czasu, które determinowała data wejścia w posiadanie e-czytnika. Średnia liczba woluminów, po jakie sięgnął każdy z uczestników, waha się zatem w okolicach 50 sztuk.

Początki przygody
Podczas badania sprawdzono także od jakiego czasu osoby w nim uczestniczące miały do czynienia z e-bookami. Zanotowano tu tendencję wzrostową w każdym z następujących po sobie latach. W 2009 roku jedynie 2% badanych mogło zadeklarować aktywne uczestnictwo w e-czytaniu. Rok później liczba ta podwoiła się, by w latach kolejnych osiągnąć 10% (2011), 29% (2012), 39% (2013) oraz ok. 16% w połowie roku ubiegłego.
Zawyżać wynik może jedynie fakt, że tego typu badaniom poddaje się zwykle osoby, które mogą pochwalić się dużą aktywnością na polu czytelniczym (to właśnie tacy ludzie najczęściej zgłaszają się w odpowiedzi na tego typu inicjatywy ośrodków badawczych). Możliwe więc, że to z tego powodu liczba 2,5 książek na miesiąc ukazuje polskiego e-czytelnika jako dużego entuzjastę obcowania z literaturą.

Dane czysto statystyczne
Przeprowadzone badanie, które odbyło się na przełomie maja i czerwca 2014 pozwoliło specjalistom na wyciągnięcie z wyników kilku ciekawych prawidłowości statystycznych:
- 28% to osoby, które można nazwać doświadczonymi czytelnikami z wyrobionym gustem i dużą chęcią do literackich eskapad,
- 24% potrafi czytać więcej niż jedną książkę jednocześnie i to cały czas,
- 20% respondentów zadeklarowało, że bardziej od ilości cenią sobie jakość, więc czytają tylko wartościowe dla nich pozycje lecz bez regularności, a jedynie „raz na jakiś czas”,
- 14% badanych przyznaje się do intensywnego czytania przez pewien czas, by potem odpocząć od przesycenia i znowu powrócić do ulubionej literatury,
- 4% czyta kiedy zostanie im coś polecone (przez bliskich ludzi lub reklamy),
- ostatnie 10% sklasyfikowano w kategorii „inne” przyzwyczajenia czytelnicze.
Dziękujemy swiat-doznan.pl za konsultację merytoryczną.

wtorek, 3 marca 2015

Dalekość? Już nie daleko, już jest :)


I oto jest :) Długo wyczekiwany tomik "Dalekość"  wreszcie  ukazał się, jako prezent na Święto Purim, które zaczyna się jutro wraz z zachodem Słońca i dzień kobiet dzięki mojemu ulubionemu Wydawnictwu Witanet :)

Tomik zawiera całkiem nowe wiersze, ale tez takie, które powstały dawno temu. Dalekość jest mierzona uczuciami. To miara tego co zbliża mnie do siebie i tym samy oddala od tego co naprawdę ważne.

Wymazać Amaleka, wymazać Hamana i tak jak Ester "Pójdę do Króla i jak zginę to zginę". Ostatecznie nikt nie ginie, a jedynie odkrywa się prawda. Prawda - emet, która ma taką samą wartość gematryczną ja woda - majim czyli 36.

36 to bardzo ważna liczba. Zapamiętajcie ją, bowiem 36 sprawiedliwych utrzymuje ten świat, a oni są wśród nas

Pozdrawiam :)

czwartek, 19 lutego 2015

Obuwniczy zawrót głowy


LUBICIE BUTY? WIEDZIAŁAM :-D


Niektórzy nie wyobrażają sobie życia bez choć kilku par obuwia na każdy sezon. Bywają jednak ludzie, zarówno wśród płci pięknej, jak i płci podobno mniej pięknej, choć przystojnej, którzy w swoich garderobach mają po kilkadziesiąt (a czasem nawet kilkaset par butów!). Oczywiście o tym, by mieć tak pokaźną kolekcję w swoim posiadaniu, która wygląda niczym sklep z butami, nie zaś jak prywatna i przeciętna garderoba, potrzebny jest zasobny portfel a także olbrzymia przestrzeń, w której można byłoby trzymać tak dużą ilość butów. Potrzebny byłby nam zatem olbrzymi dom, o nieprzeciętnym metrażu, gdzie buty miałyby właściwie nie swoją szafkę, a swój ... pokój.
Orbitujemy wobec tego ponownie wokół zasobnego portfela, bez którego nie ma mowy o spełnieniu wymogu metrażowego domu.

Ci, którzy nie posiadają pieniędzy w ilościach pozwalających na taki obuwniczy zawrót głowy, muszą skupić się na wybraniu kilku par, które posłużyć muszą czasem przez kilka sezonów. Standardem jest więc posiadanie przez przeciętnego Kowalskiego i statystyczną Kowalską pary sandałów, kozaków, obuwia sportowego, (popularnie zwanego adidasami) a w przypadku kobiet będzie to jeszcze para szpilek, czółenek, czy innego obuwia pasującego do strojów typu sukienka czy garsonka, dla mężczyzn zaś eleganckie obuwie do garnituru.

O tym, że obuwie to rzeczywiście przetrwać musi kilka sezonów świadczą statystyki, które mówią, że przeciętnie Polacy kupują maksymalnie 3 pary butów rocznie, co oznaczałoby, że nosić muszą je zdecydowanie dłużej niż przez jeden, czy nawet dwa sezony. W związku z tym wydaje się, że sklepy z butami mogłyby pójść z torbami, gdy tymczasem wcale tak się nie dzieje. Wynika to z faktu, iż owe obliczenia i statystyki dotyczą wyłącznie obuwia kosztującego powyżej 100 zł.

Niezależnie od tego, ile kupujemy butów i jak często, nieodpartym faktem jest, że bardzo lubimy odwiedzać sklepy i oglądać obuwie. Jeśli my - konsumenci, szukamy konkretnego typu obuwia, zdarza się odwiedzać nam przeciętnie kilka do kilkunastu sklepów z obuwiem, zanim wybierzemy najbardziej odpowiadające nam. Ma to związek z potrzebą porównania wyglądu, kosztu, czy samego asortymentu, zanim podejmiemy ostateczną decyzję zakupu odpowiedniego modelu. Kupując buty, wielu z nas kieruje się jakością, ceną, wyglądem oraz marką obuwia. Właśnie te czynniki są też najczęstszym powodem do naszych narzekań na obuwie. Często bowiem po dokonaniu zakupu okazuje się, że cena butów nie jest adekwatna do ich jakości, czy też ich wygląd nie zrekompensuje nam faktu, iż buty np. rozklejają się, itp.

Jak wytłumaczyć fenomen kupowania butów? Okazuje się, że lubimy nie tylko kupować, ale oglądać i przymierzać buty. Bywa, że wybieramy się do sklepu z butami tylko po to, by zobaczyć jakie w danym sezonie panują trendy obuwnicze i czy nasze buty w dalszym ciągu są modne, czy może musimy już zaopatrzyć się w nowe. Statystyki jasno wskazują, iż większą ilość klientów sklepów obuwniczych stanowią kobiety i to właśnie one częściej dokonują zakupu nowej pary, czy nowych par obuwia.

Z badań opinii publicznej jasno wynika, że kochamy buty i ich zakup jest dla nas zawsze kuszący, jednak często barierą zakupu jest cena obuwia. Za dobre buty na sezon zimowy zapłacić musimy około 200-250 zł, co przy przeciętnych zarobkach osiąganych w Polsce jest dla wielu sporym wydatkiem, zwłaszcza w przypadku rodzin z dziećmi, dla których często konieczny jest zakup obuwia co sezon (w przypadku obuwia dla małych dzieci nawet częściej! niż raz na sezon).

Artykuł dzięki:
Artykuł został stworzony dzięki firmie Herrero: www.herrero.pl. Jest to sklep internetowy z obuwiem oraz z torebkami, w którym znajdziecie markowe buty wielu renomowanych firm.

Reklamuj się

Witajcie w autorskiej galerii Moniki Kowalczyk. Pasjonatki rękodzieła z Radomia. Dlaczego warto polubić moją stronę? Po pierwsze: Bo jestem niesamowicie pozytywnie zakręconą osobą. A po drugie: Bo drugiego takiego łobuza, pasjonatki, zaklętej czarownicy ;) nie ma!!!!