Blogger news

like my art

banner

środa, 22 czerwca 2011

Zawrócona w życie cz. 1

(zaczęło się od wiersza, ale pokusa była silniejsza)


Skończyła rozmowę stojąc na krawężniku. 
Ech mam już dość tej czarnej serii, niech już się to skończy - pomyślała
Rzut oka w obie strony. Droga wolna. Weszła pośpiesznym krokiem. I oto nagle pisk opon. Uderzenie...I nic już nie było. Ciemność jeno i cisza przejmująca. Jakby ktoś zatopił ciało w okropnej mazi.
- Umarłam?
Tak. Właśnie w tej chwili całe jej dotychczasowe życie legło w gruzach, a ona sama urodziła się po raz drugi. Lecz o tym nie mogła teraz wiedzieć. Teraz leżała na środku jezdni o ironio jak nowo narodzona... 

4 komentarze:

KATE pisze...

Piękne..tragiczne, bolesne i ............przepełnione siłą, wolą walki i nadzieją!!!

Moni jesteś Wielka!!!

mokimoni pisze...

Kate to dopiero początek :)

Mirosław pisze...

"Każda, nawet najdłuższa droga, zaczyna się od zrobienia pierwszego kroku"
Czasem krok ten jest bolesny, ale takie właśnie zazwyczaj bywają narodziny. Są bolesne, ale zaczynają nowe życie.

mokimoni pisze...

Otóż to, w rzeczy samej :)

Reklamuj się

Witajcie w autorskiej galerii Moniki Kowalczyk. Pasjonatki rękodzieła z Radomia. Dlaczego warto polubić moją stronę? Po pierwsze: Bo jestem niesamowicie pozytywnie zakręconą osobą. A po drugie: Bo drugiego takiego łobuza, pasjonatki, zaklętej czarownicy ;) nie ma!!!!