Blogger news

like my art

banner

niedziela, 7 sierpnia 2011

O co chodzi z tą wikliną?


Moi drodzy wiklina ostatnio zdominowała mój świat. Niniejszym chciałabym was przekonać dlaczego warto wybrać wyroby z papierowej wikliny.
Myślisz, że jedyne co można zrobić ze stosu przeczytanych gazet to papier toaletowy? Myślisz, że makulatura i spalarnie to jedyny sposób na pozbycie się śmieci? Nic bardziej mylnego. Jedynym efektywnym i kreatywnym sposobem na gazety i ulotki jest papierowa wiklina.
O co chodzi z tą wikliną? To nic innego jak wiklina tyle, że z papieru. To technika, dzięki której stworzyć można eleganckie i unikatowe przedmioty. Polega ona na zwijaniu w rurki gazetowych pasków. Rurki wtykane jedna w drugą tworzą wiklinę, którą się potem wyplata. Gotową plecionkę można pomalować farbą akrylową albo polakierować lakierem bezbarwnym. Tworzyć można praktycznie wszystko: koszyki, osłonki na doniczki, dzbany, patery, pudła, biżuterię, wizytowniki, a nawet meble. Wszystko zależy od pomysłowości i kreatywności. Wbrew pozorom papierowe plecionki są bardzo trwałe. Jedyne co może im zaszkodzić to wilgoć, choć dobrze zabezpieczone przetrwają i to.
Papierowa wiklina zyskuje w naszym kraju coraz więcej zwolenników i ma szansę stać się hitem. Dla mnie jest to sposób na życie, którym chcę dzielić się z innymi. Stawiam na jakość wykonania i kreatywne projekty.  Nadszedł czas aby wprowadzićpapierową wiklinę na salony. Chcesz być modny, chcesz być trendy? Bądź eko, bądź cool i wybierz papierową wiklinę.

Brak komentarzy:

Reklamuj się

Witajcie w autorskiej galerii Moniki Kowalczyk. Pasjonatki rękodzieła z Radomia. Dlaczego warto polubić moją stronę? Po pierwsze: Bo jestem niesamowicie pozytywnie zakręconą osobą. A po drugie: Bo drugiego takiego łobuza, pasjonatki, zaklętej czarownicy ;) nie ma!!!!