Blogger news

like my art

banner

czwartek, 5 stycznia 2012

Walentynki

Wielkimi krokami zbliża się Dzień Świętego Walentego - coroczne święto zakochanych. Z tej okazji w mojej skromnej pracowni pojawiły się takie oto serduszka. Zgłębiłam też historię Walentego :) a jest bardzo ciekawa.
Walenty z wykształcenia był lekarzem, a duchownym z powołania. Uważa się, iż za panowania cesarza Kaludiusza II w III wieku  naszej ery Walenty był biskupem. Wtedy też rozegrało się to co od 496 roku jest obchodzone jako Dzień św. Walentego. 
Cesarz Kaludiusz zakazał młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie, gdyż uważał, że najlepszymi żołnierzami są legionistami nie mający rodzin. Sprzeciwił się temu zakazowi nasz Walenty i ochoczo błogosławił wszystkie śluby młodych legionistów. Został więc za to wtrącony do więzienia, a tam zakochał się w córce strażnika. Cesarz dowiedziawszy się o tym fakcie nakazał zabić Walentego. W dzień egzekucji czyli 14 lutego :) Walenty napisał list do swojej wybranki serca  "Od Twojego Walentego".
Tak jak już wspomniałam od 496 roku ten dzień jest corocznie obchodzony na mocy decyzji papieża Gelazego I. 
Dużo można by pisać na temat Św. Walentego. Kiedyś nie lubiłam tego święta, bo chyba nikt nigdy nie pokusił się aby zgłębić dlaczego się je obchodzi, a młodość lubi się buntować hehe Teraz myślę, że takie święto jest bardzo przydatne. Nie wiem dlaczego nazywa się je świętem zakochanych, przecież równie dobrze można odrobinę miłości okazać swojej mamie, przyjaciółce itp. Owszem Walenty błogosławił małżeństwa, ale wydaje mi się, że miłość ma o wiele większy wymiar, warto o tym pamiętać. Kilka z tych serduszek, które zrobiłam zapewne trafią do moich najbliższych. Chciałabym im w ten sposób powiedzieć, jak bardzo się cieszę, że są przy mnie i obdarzają niezmiennym uczuciem, nawet wtedy gdy życie nas doświadcza. 
Bo moi drodzy, cóż byśmy znaczyli bez miłości, bez tego uczucia, które jest tak niesamowite i tak niedefiniowalne. Wielu ludzi twierdzi, że miłość nie istnieje, a jeśli istnieje to przynosi ona jedynie ból i cierpienie. Nie zgodzę się z tym. Wiele razy już powtarzałam, że cierpienia w naszym życiu są drogą, którą człowiek musi przejść z pokorą, po to aby mógł osiągnąć wyższy poziom, poziom duchowy. I dopiero gdy osiągnie ten poziom może prawdziwe miłować. Jedynym sposobem na to jest odrzucenie własnych korzyści, tego prochu, który zwie się egoizm. Nie bez powodu Stwórca stworzył w człowieku dwa pierwiastki: żeński i męski. Każdy człowiek ma je w sobie w różnych kombinacjach. Żeński jest tym, który daje, a męski tym, który bierze. Gdy się wczytać w historię Adama i Ewy to widać, że Adam jest tym, który uległ swoim własnym potrzebom samonasłodzić się: Dała mi to wziąłem :) chociaż i Ewa święta nie była :)
A gdyby tak raz nie ulec, raz odmówić, raz nie przyjąć...tylko coś dać...

Zostawiam Was z tą myślą :)
Miłego oglądania serca Wy moje :)











4 komentarze:

haftytiny pisze...

ale to jednak nie jest takie proste! serducha śliczne

mokimoni pisze...

Nikt nie powiedział, że będzie łatwo i prosto, ale warto się starać :)

Anonimowy pisze...

Serduszka genialne!!! - Pani Niteczka

bea pisze...

oj kochana, ale kusisz tymi serduchami :)
cudne prace - urocze serducha !!!
pozdrawiam cieplutko !

Reklamuj się

Witajcie w autorskiej galerii Moniki Kowalczyk. Pasjonatki rękodzieła z Radomia. Dlaczego warto polubić moją stronę? Po pierwsze: Bo jestem niesamowicie pozytywnie zakręconą osobą. A po drugie: Bo drugiego takiego łobuza, pasjonatki, zaklętej czarownicy ;) nie ma!!!!