Blogger news

like my art

banner

sobota, 4 lutego 2012

Filozofia egoizmu



Tragiczna śmierć małej Madzi wstrząsnęła całym krajem. Nie będę ukrywać, że i mną. Przeczytałam na ten temat już wiele artykułów, a także komentarzy na facebooku. Wszyscy zadają praktycznie to samo pytanie: co spowodowało tę tragedię, dlatego postanowiłam napisać na ten temat parę słów.
Tak naprawdę odpowiedź jest tylko jedna:

EGOIZM

Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że prawdopodobnie to wszystko co zaraz napiszę dotrze do niewielkiej grupy ludzi, bo znowu uruchomi się ten cholerny egoizm i nie będą oni chcieli przyjąć tego do wiadomości. Przyjąć do wiadomości faktu, że wszystko jest po to by się rozwinęli. Zaraz będą sobie tłumaczyć i wyobrażać rogatego diabła, węża, smoka lub innego wampira, który człowieka namawia do złego, bo przecież to nie jest wina człowieka. I zaraz będą sobie wszystko porównywać do świata zwierząt, choć bardzo dobrze wiedzą, że zwierzęta żyją według pierwotnego egoistycznego instynktu, który każe im walczyć o przetrwanie i oczywiście będą wypierać fakt, że człowiek również według tego instynktu prowadzi swoje życie i tak naprawdę niczym się od zwierząt nie różni poza tym że zwierzęta mu służą. A i nawet tego nie potrafią docenić.

Przejdźmy jednak do rzeczy. Aby to wszystko ogarnąć musimy cofnąć się do źródła. Od samego początku istniała i istnieje jedyna tylko siła wszechogarniająca i wszechobecna - Stwórca. Jest to siła kompletnej i bezwarunkowej miłości i obdarowywania i jedynym jej celem jest dawać przyjemność. Aby ten cel zrealizować został utworzone stworzenie: dusza, która miała tą obfitość przyjmować czyli ADAM co znaczy . człowiek - dokładnie "Adam HaRishon". 
To jest właśnie cały EDEN, po którym chadzał człowiek, aż w końcu Stwórca postanowił zrobić coś aby się rozwinął, gdyż człowiek ów nie był w stanie przyjąć całej tej obfitości. I cóż zrobił? Aby dusza mogła osiągnąć stan napełnienia wieczną przyjemnością Stwórca postanowił nauczyć go otrzymywania i obdarowywania. Podzielił zatem duszę na dwie części, męską dawanie (Adam) i kobiecą otrzymywanie (Ewa). Dopiero połączenie tych części tworzy doskonałe naczynie, które może przyjąć Stwórcę. 
Idźmy dalej. Drzewo i jabłko... Ano moi drodzy jeść oznacza przyjmować, otrzymywać Stwórcę, a drzewo z Edenu jest całkowitą przyjemnością jaką Stwórca pragnie nam dać. Dusza nie była jeszcze gotowa na przyjęcie tej obfitości i dlatego owoce z tego drzewa były zakazane. Dusza byłaby całkowicie opanowana przez przyjemność i straciłaby połączenie ze Stwórcą. Nie było to jednak do końca ok i Stwórca chciał przyspieszyć proces rozwoju duszy i stworzył duszy EGO czyli tego nieznośnego węża, które zamieszkuje w każdym z nas. 
Jak to było:
Wąż (ego) przymilając się namawiał Ewę (pragnienie duszy do otrzymywania) aby zachęciła Adama (zdolność duszy, do obdarowywania Stwórcy) do skosztowania zakazanych owoców (otrzymanie całkowitej przyjemności Stwórcy), pomimo iż nie byli na to gotowi. Skutkiem było całkowite rozłączenie się ze Stwórcą. Zostali więc za to "wygnani z Ogrodu EDEN" - zagubili swój duchowy poziom i spadli do cielesnego, materialnego poziomu, zwanego "nasz świat",  na ścieżkę duchowego rozwoju - naturalną  drogę cierpień. Mamy do wyboru inną, krótszą drogę uzyskania połączenia ze Stwórcą poprzez głębokie pragnienie tego  połączenia. Jednak jest to bardzo trudne, gdyż brak cierpienia od razu uruchamia egoizm. Pomocna może być wiara, gdy już ją osiągniemy musimy tylko pokonać samych siebie.
Do tego właśnie zmierzałam w całym tym okropnym wywodzie. Chciałam uzmysłowić Wam, że zło jest tylko i wyłącznie brakiem Stwórcy, dobra i wiary w ludzkim sercu. Im większy jest ten brak tym większy EGOIZM i większe zło. Moi drodzy przecież Stwórca kocha wszystkie swoje stworzenia, mało tego dla człowieka stworzył cały świat 
ja
ty
on
ona
ono
my
wy
oni
rządzimy światem!!!!!!!!!!!!!
Wszystko inne służy nam!!!!
Tak Stwórca kocha nas, jednak przez większość czasu pozostaje przed nami ukryty. I dopóki nie uświadomimy sobie, potrzeby  stałego połączenia z Nim, nie zostaną nam otworzone oczy. To ukrycie przed nami nakłania nas do pracy nad sobą, a tym samy do rozwoju, rozwoju duchowego. 
Bardzo ważne jest też uświadomienie sobie, że kryzys, przygnębienie i nieszczęście, których doświadczamy są po to aby je przezwyciężyć. Wtedy właśnie Stwórca ukrywa się przed nami by uświadomić nam, że jest to wynik braku altruistycznych dążeń i właściwości w nas samych. Jeśli nie idziemy właściwą drogą nie ma znaczenia czy zostaliśmy obdarzeni talentem czy innymi zdolnościami. Jeśli zapragniemy złamać to co zostało nam przypisane zostaniemy ukarani, bo cierpienie ma ukierunkować nas na odpowiednią drogę.
To właśnie stało się w Sosnowcu. EGOIZM jest przyczyną tej tragedii. Teraz możecie spojrzeć na "człowieka", zobaczyć co to jest ten egoizm, jak bardzo jest rozbudowany i jaki jest sens naszego życia.

Tylko prawdziwa potrzeba Stwórcy a nie zwykła potrzeba ulepszenia swoich własnych właściwości czy po prostu potrzeba "stania się dobrym człowiekiem" może nas uratować od zguby.

1 komentarz:

Mag Czarodziej pisze...

Mądre słowa. Bardzo mądre...

Reklamuj się

Witajcie w autorskiej galerii Moniki Kowalczyk. Pasjonatki rękodzieła z Radomia. Dlaczego warto polubić moją stronę? Po pierwsze: Bo jestem niesamowicie pozytywnie zakręconą osobą. A po drugie: Bo drugiego takiego łobuza, pasjonatki, zaklętej czarownicy ;) nie ma!!!!