Blogger news

like my art

banner

piątek, 20 marca 2015

E-czytelnictwo w Polsce

Choć kłóci się to z tym czym karmią nas szeroko pojęte media, Polacy lubią i chętnie sięgają po literaturę. Jeśli chwile się zastanowimy to na pewno uda się nam zwizualizować co najmniej jedną czytającą książkę osobę, którą widzieliśmy chociażby jadąc dziś rano do pracy tramwajem czy autobusem.

Jednak możemy także zauważyć, że nie zawsze jest to wersja papierowa popularnej powieści. Z daleka wygląda to tak, jakby ktoś grał na tablecie, a czasem nawet na telefonie. Jeśli jednak przyjrzymy się odrobinę uważniej zauważymy, że dana osoba posiada czytnik e-książek lub najzwyczajniej w świecie czyta wersje elektroniczną jakiegoś tytułu na ekranie swojego telefonu komórkowego. Statystyki tradycyjnego czytelnictwa w Polsce a tzw. e-czytelnictwa różnią się – bardzo możliwe, że dysonans ten powstał na skutek zwykłej wygody korzystania z elektronicznych wersji literatury.

Garść liczb
W oparciu o badania przeprowadzone na terenie naszego kraju wyciągnięto pewne wnioski, które okazały się bardzo zaskakujące. Pomimo relatywnie niewielkiej popularności e-booków w Polsce, możemy się dowiedzieć, że to właśnie elektroniczne wersje książek są częściej używane przez czytelników. To dzięki nim, w ostatnim czasie możemy zanotować wzrost tendencji Polaków do sięgania po literaturę wszelaką.

Pierwszą obserwacją uszczegóławiającą jest to, że w e-czytelnictwie przodują mężczyźni. Różnica nie jest duża (56% panów na 44% kobiet), jednak stanowi pewien kontrast co do wyników opublikowanych 3 lata temu przez Bibliotekę Narodową – badanie przeprowadzone przez tą instytucje dotyczyły czytelnictwa tradycyjnego, papierowego.

Czytelnikoliczenie przeprowadzone w 2014 roku dała nam również wiedzę na temat wieku, w którym grupa e-czytelników jest największa. Ogólnie rzecz ujmując, popularność tej metody obcowania z literatura okazuje się największa w przedziale 25-45 lat, co stanowiło 67% badanych osób. Warto jednak zauważyć, że powyższe wyniki zawierają uwagę o małej liczbie reprezentantów młodych czytelników (19-24) podczas zbierania wyników.

Uczestnicy badania w liczbie 5500 zadeklarowali łącznie, że przeczytali więcej niż 250 tys. książek w różnych odstępach czasu, które determinowała data wejścia w posiadanie e-czytnika. Średnia liczba woluminów, po jakie sięgnął każdy z uczestników, waha się zatem w okolicach 50 sztuk.

Początki przygody
Podczas badania sprawdzono także od jakiego czasu osoby w nim uczestniczące miały do czynienia z e-bookami. Zanotowano tu tendencję wzrostową w każdym z następujących po sobie latach. W 2009 roku jedynie 2% badanych mogło zadeklarować aktywne uczestnictwo w e-czytaniu. Rok później liczba ta podwoiła się, by w latach kolejnych osiągnąć 10% (2011), 29% (2012), 39% (2013) oraz ok. 16% w połowie roku ubiegłego.
Zawyżać wynik może jedynie fakt, że tego typu badaniom poddaje się zwykle osoby, które mogą pochwalić się dużą aktywnością na polu czytelniczym (to właśnie tacy ludzie najczęściej zgłaszają się w odpowiedzi na tego typu inicjatywy ośrodków badawczych). Możliwe więc, że to z tego powodu liczba 2,5 książek na miesiąc ukazuje polskiego e-czytelnika jako dużego entuzjastę obcowania z literaturą.

Dane czysto statystyczne
Przeprowadzone badanie, które odbyło się na przełomie maja i czerwca 2014 pozwoliło specjalistom na wyciągnięcie z wyników kilku ciekawych prawidłowości statystycznych:
- 28% to osoby, które można nazwać doświadczonymi czytelnikami z wyrobionym gustem i dużą chęcią do literackich eskapad,
- 24% potrafi czytać więcej niż jedną książkę jednocześnie i to cały czas,
- 20% respondentów zadeklarowało, że bardziej od ilości cenią sobie jakość, więc czytają tylko wartościowe dla nich pozycje lecz bez regularności, a jedynie „raz na jakiś czas”,
- 14% badanych przyznaje się do intensywnego czytania przez pewien czas, by potem odpocząć od przesycenia i znowu powrócić do ulubionej literatury,
- 4% czyta kiedy zostanie im coś polecone (przez bliskich ludzi lub reklamy),
- ostatnie 10% sklasyfikowano w kategorii „inne” przyzwyczajenia czytelnicze.
Dziękujemy swiat-doznan.pl za konsultację merytoryczną.

Brak komentarzy:

Reklamuj się

Witajcie w autorskiej galerii Moniki Kowalczyk. Pasjonatki rękodzieła z Radomia. Dlaczego warto polubić moją stronę? Po pierwsze: Bo jestem niesamowicie pozytywnie zakręconą osobą. A po drugie: Bo drugiego takiego łobuza, pasjonatki, zaklętej czarownicy ;) nie ma!!!!